niedziela, 22 września 2013

Przegrany zakład?

Kilka dni temu zastałam taki widok:




No jakoś nie wierzę, że jej było wygodnie, a minę miała raczej zrezygnowaną. Wyglądała, jakby przegrała z Zuzą jakiś zakład i siedziała tam za karę. A może tylko wspominała stare czasy... Tak to wyglądało 4 kilo temu:




No cóż, wyrosła mi koteńka :)


3 komentarze:

  1. Moja panna tez tak czasem klapnie w wyjatkowo niewygodnej pozie :-) Wydaje mi sie, ze koty sa czasem nagle strasznie zmeczone i po prostu usiada tam gdzie akurat stoja ;-)

    Pozdrawiam,
    Bozena

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślisz, że akurat tamtędy przechodziła i na chwilę przysiadła? No niewykluczone :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja tak ma; potrafi przycupnac w najbardziej nieodpowiednich miejscach

    OdpowiedzUsuń