... i już po dwóch latach zbierania się, zakładam bloga. Jak sama nazwa wskazuje, będzie o kotach. I pewnie będzie więcej zdjęć niż słowa pisanego. Bohaterki to Ziuzia i Tośka, które według szacunków skończyły dwa dni temu cztery lata. Kiedy dokładnie się urodziły, nie wiadomo, bo wraz z rodzeństwem zostały znalezione w lesie, trafiły do kociej fundacji, a potem do mnie. Razem mieszkamy od 11 listopada 2009 roku. Wydaje mi się, że są ze mną szczęśliwe, okazałam się bowiem bardzo podatna na tresurę i coraz rzadziej sprawiam kłopoty wychowawcze. No i już wiadomo, kto tu rządzi...
Czas pokazać moje dziewczynki. Oto Ziuzia:
... tu w całej swej
ziuziowatości:
Tosia:
Wspólne zdjęcia są coraz rzadsze i zazwyczaj ilustrują łapoczyny
I to tyle na początek, bo Tosia uwaliła mi się przed klawiaturą i domaga się pieszczot.
Aaaaaaaaaaaaaaaaa, nareszcie! Za opieszałość karniak, ale za zdjęcia Oscar, albo co tam fotografom za ładności dają.
OdpowiedzUsuńCałusy dla dziewczyn. :)))
Oj tam, oj tam... marne dwa latka i zaraz karniak.
OdpowiedzUsuńUcałowane :))
Jak będziesz pilnie uzupełniać blogasa, karniak zostanie zawieszony.
OdpowiedzUsuńSuper! Ja się bardzo cieszę i żadnego karniaka nie będzie, chociaż zdjęcia, to w sumie mogłyby być ciut większe :D
OdpowiedzUsuńNo paczta państwo, nie ja jedna marudzę? :D
OdpowiedzUsuńDziuń, już powiększam.
OdpowiedzUsuńO, teraz jest o wiele lepiej, nawet jeszcze większe by mogły być, ale nie wiem, czy się da i czy Tobie się będzie podobało ;)
OdpowiedzUsuńNareszcie! Strasznie się cieszę.
OdpowiedzUsuńNajbardziej wyczekiwany blog ostatnich lat :D Dobra robota, teraz mamy gdzie się zachwycać regularnie.
OdpowiedzUsuńŚwietnie, że w końcu powstał ten blog!
OdpowiedzUsuńA Ziuzia jest słodka, Tosia chyba bardziej zawadiacka (jak moja Tosia) ;-)
Moniak
Bardzo Wam dziękuję :)
OdpowiedzUsuńMoniaku, Tosia to taka trochę cicha woda.