środa, 4 września 2013

Kupiłam dynie!

I oczywiście zostało to zauważone. Każde zakupy to wielka atrakcja, a jak torby stoją nierozpakowane przez dłuższą chwilę, to Tosia pogania mnie miauczeniem.

Dyniami zainteresowała się Zuza






W zeszłym roku kontrolą jakości zajmowała się Tosia



5 komentarzy:

  1. Bardzo fajne pierwsze ujęcie na zdjęciu. Zdziwienie kota bezcenne. :-)))

    Witaj w Świecie Bloggera.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, świetne!
    A kontrola zakupowa jest obowiązkowa!
    Moniak

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne to pierwsze zdjecie. Niesamowicie wymowne.
    Pozdrawiam Anka
    ps. Ty wogole masz mistrza jezeli chodzi o zdjecia.

    OdpowiedzUsuń