piątek, 10 kwietnia 2015

Rybeńka raz jeszcze

Mimo wysiłków racjonalizatorskich, mam bałagan w zdjęciach i kilka mi umknęło, gdy szykowałam poprzedni post. Niniejszym nadrabiam. Niewykluczone, że to nieostatnia errata, bo ten model wędki to chyba ulubiona zabawka moich kotów. Tosi też, tylko jej na zdjęciach nie mam, bo woli zabawę w miejscach gorzej oświetlonych. Taka dyskretna z niej bestyjka. 














4 komentarze:

  1. Ja poproszę kolejną erratę koniecznie :), przy czwartym zdjęciu umarłam ze śmiechu, jak mogłaś jej to zrobić? Przecież to zupełnie psuje jej wizerunek, a to jest stworzenie delikatne jak porcelanowa laleczka. Ona ma takie cudne, złote oczy. I uważam, że ostatnio Toś jest dyskryminowany, ja się pytam gdzie jest Toś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się poprawiłam w kwestii Tosi :-)
      A jeśli chodzi o porcelanową laleczkę, to mam coś w zanadrzu znacznie bardziej psującego jej wizerunek. Jak jeszcze raz paskuda obudzi mnie przed szóstą, to bezlitośnie opublikuję ;-)

      Usuń
    2. Opublikuj już teraz, bo na pewno Cię obudzi. Po co mamy czekać.
      Zdjęcia z ząbkyma najlepsze.

      Usuń
  2. Hurra, zaraz lecę oglądać, a w kwestii budzenia, to ja mam jednak grzeczne koty, nawet Boniuśka jak umiera z głodu i jej się czasem godziny pomylą, to nie przychodzi wcześniej jak o siódmej :).

    OdpowiedzUsuń